Każdy z nas zna to uczucie, kiedy chcemy zacząć naprawdę trudną rozmowę, która jest dla nas super istotna, zbieramy się do niej cały tydzień, czasem może nawet miesiąc, zbroimy się w argumenty, ćwiczymy przed lustrem. W końcu do niej przystępujemy, mówimy mrożące krew w żyłach „musimy poważnie porozmawiać”, a ta druga osoba zaczyna robić wszystko, żeby jednak nie odbyć z nami naszej ważnej rozmowy. Czasami mówi, że nie ma czasu, czasami siada z nami do stołu, ale jak tylko zaczynamy podejmować ważny temat, twierdzi, że w ogóle go nie rozumiemy, a kiedy wybuchamy płaczem, bo to dla nas trudne, odchodzi mówiąc, że nie będzie z nami rozmawiała, dopóki się nie uspokoimy albo macha na nas ręką z tym okropnym tekstem „przesadzasz”.
Jak rozmawiać, kiedy czujesz, że nie potrafisz tego robić?
Cykl „scenariusze rozmów” powstał z potrzeby. Przyczynkiem do jego rozpoczęcia była smutna, ale cenna obserwacja, którą niedawno poczyniłam: rozmowa to narzędzie, którym masa ludzi nie potrafi się posłużyć. A przecież bez niej nie ma porządnej komunikacji. Dlatego chciałabym stworzyć praktyczne scenariusze, zawierające słowa, wyrażenia i całe zdania, których możesz użyć, gdy będziesz chciała poważnie porozmawiać, ale twój partner, twoja mama, siostra czy przyjaciółka będą spychać twoje potrzeby na sam koniec ich listy priorytetów. Celem cyklu jest nauczenie cię, jak rezygnować z chwilowego komfortu (twojego i twoich bliskich), żeby w przyszłości uniknąć kwasu, dusznej i ciężkiej atmosfery, nieprzespanych nocy, nadmiernego myślenia nad następnym krokiem.
Rozmowa to twoja szansa na oczyszczenie atmosfery, cały czas powtarza się nam, że trzeba ze sobą rozmawiać, może nawet w twoim domu rodzinnym pojawia się hasło „w naszej rodzinie ROZMAWIAMY”. Ale z jakiegoś powodu to nie jest naturalna umiejętność, która sama pojawia się z wiekiem, wraz z powiększaniem się zasobu naszego słownictwa. Słuchanie, odpowiadanie, podchodzenie ze zrozumieniem jest trudne, ale można się tego nauczyć.
No dobra, ale co mają rozmowy do edukacji finansowej?
Całkiem sporo właśnie. Po pierwsze, jeśli chcesz rozpocząć poważną pracę z edukatorem, musisz umieć rozmawiać z wybraną przez ciebie osobą (bo musisz w zrozumiały sposób przekazać jej, jakie są twoje problemy i czego od niej oczekujesz), ale także z samą sobą (bo rozwój i praca nad finansami wymaga dialogu między tym, kim jesteś dziś, a kim możesz się stać, jeśli nie będziesz się pilnować). Po drugie, pieniądze to jeden z najtrudniejszych tematów, które przyjdzie ci w życiu podjąć z bliskimi oraz z obcymi. Prośba o podwyżkę albo podanie oczekiwań finansowych na rozmowie o pracę wprawia nas w dyskomfort, bo istnieje chore przekonanie, że dobry pracownik pracuje za Bóg zapłać. Zwrócenie uwagi synowi, że przepuszczanie pieniędzy dawanych na lunch w szkole na fast foody to głupota szkodząca zdrowiu i portfelowi. Szczera rozmowa z siostrą o jej zakupoholizmie prowadząca do rozłamu rodziny na dwie frakcje. Te i wiele innych niewygodnych tematów prędzej czy później stanie na twojej drodze, a przecież nie dasz rady przygotować się na nie wszystkie. Kiedy pojawi się problem, możesz wybrać jedną z dwóch opcji: ignorować go albo stawić mu czoła.
Rozmowa to skuteczny sposób na rozwiązywanie problemów
Praca pracy nierówna i nie będę ci mówić, że na pewno uda ci się wynegocjować wyższą stawkę i nie stracić pracy, bo nie znam twojej sytuacji. Ale wiem na tysiąc procent, że nierozmawianie z bliskimi o sprawach dla nas (a przez to też dla nich, bo nie tylko my jesteśmy ich bliskimi, oni są też bliskimi dla nas) ważnych doprowadzi do twojego długotrwałego, prowadzącego do wypalenia i depresji dyskomfortu. Bo wszyscy wokół ciebie będą żyli w błogiej nieświadomości, a ty będziesz się dusić. Uczenie się rozmowy i podejmowanie praktycznych prób jej nawiązania to dla ciebie jedyna szansa, żeby twoje otoczenie rozumiało, kim jesteś i czego chcesz. A jeśli ma to gdzieś? Cóż, czy dowiedzenie się tego nie będzie dla ciebie dobre? Bo chyba lepiej wiedzieć, że osoby, dla których poświęcasz swój komfort i szczęście nie są w stanie zrobić tego dla ciebie.